Skip to content

OSOBISTY PIĄTEK.

Pomyślałam sobie dzisiaj, że coś napiszę, coś osobistego. Od kilku dni jestem tak na siebie zła, we wszystkim co robię brakuje mi konsekwencji, wiary w siebie i w to że coś potrafię. Na jednym z pracowniczych szkoleń dobitnie dotarło do mnie, że jestem introwertyczką. Wszystko co się ze mną dzieje chowam do środka, nie lubię i nie odnajduję się w dużych grupach ludzi, analizuję i we wszystkim szukam drugiego dna. Trudno mi ostatnio jakoś siebie w całość zebrać, targają mną rożne huśtawki emocjonalne. Zaczęłam więc szukać odpowiedzi i doszłam do wniosku, że potrzebuję pomocy. Same słowa gdzieś wyrwane na jakimś profilu społecznościowym choć czasem piękne, nie są dla mnie wystarczające. Pomagają na chwilę, a później wracam do swoich demonów i jest jeszcze gorzej.

Przeczytałam na przykład: zmień swoje słownictwo, zmieni się Twoje życie. Prawda, że piękne? A wiecie jakie to jest trudne do zrealizowania. Ktoś mi kiedyś powiedział, żebym stawała przed lustrem i na siłę się do siebie uśmiechała. I nawet próbowałam, udało się przez kilka dni, a później wróciłam do swoich nawyków. Wróciło stare z jeszcze większą intensywnością.

Znalazłam też coś o konsekwencji, że warto być konsekwentnym. Pewnie, że warto bo ma to później swój efekt w przyszłości. A co jeśli jedyne o czym marzysz rano po przebudzeniu to jak się nie chce i jak chcę spędzić ten dzień w łóżku. Tak się zaczyna, a jak się ma skończyć i jak z tego wyjść to już bardziej skomplikowana sprawa.

Ma znaczenie w jakim środowisku dorastasz, jakie słowa słyszysz, jak jesteś odbierana/-y, jak prowadzone są rozmowy, w jakiej atmosferze. Później kiedy zaczynasz własne życie i dokonujesz własnych wyborów to wszystko wraca. Dobrym przykładem jest tutaj sprawstwo. Ja na przykład wciąż słyszałam, udało Ci się. Zamiast tego mogłam usłyszeć: zrobiłaś to czy zdałaś. Zobaczcie jak zupełnie odmienny to jest wydźwięk, jakie daje to poczucie i z jakimi emocjami to się wiążę.

A na sam koniec trochę optymizmu. Mianowicie, rozwój i doświadczenie wychodzi ze strefy komfortu. Im więcej doświadczasz tym masz większe możliwości by wychodzić ze swojej strefy i próbować odnajdywać to szczęście, każdego dnia. Nawet nie wiesz kiedy ten dzień może być Twoim ostatnim. Doświadczanie życia to poznawanie jego smaków – smaku radości, smutku, rozpaczy czy łez. One wszystkie dają całość życia.

KILKA KADRÓW ŻYCIA.

***

I thought I would write something today, something personal. For the last few days I have been so angry with myself, in everything I do I lack consistency, belief in myself and that I can do something. At one of my work training sessions it came home to me emphatically that I am an introvert. I hide everything that happens to me inside, I don’t like or find myself in large groups of people, I analyse and look for the other side in everything. Lately, I have found it difficult to pull myself together and I have been experiencing emotional swings. So I started looking for answers and came to the conclusion that I needed help. Mere words on a social networking site, although sometimes beautiful, are not enough for me. They help for a while and then I go back to my demons and it’s even worse.

For example, I read: change your vocabulary, your life will change. Isn’t that beautiful? And do you know how difficult that is to implement. Someone once told me to stand in front of the mirror and forcefully smile at myself. And I even tried, it worked for a few days, and then I went back to my habits. The old one came back with even more intensity.

I also found something about consistency, that it’s worth being consistent. Sure , it’s worth it because it has an effect later on in the future. What if all you dream about in the morning when you wake up is how you don’t want to and how I want to spend the day in bed. That’s how it starts, and how it’s supposed to end and how to get out of it is a more complicated matter.

It matters what kind of environment you grow up in, what words you hear, how you are perceived, how conversations are conducted, the atmosphere. Later on when you start your own life and make your own choices it all comes back. Fitness is a good example of this. I, for example, kept hearing, you did it. Instead I could hear: you did it or you passed. See how completely different it makes you feel and what emotions it involves.

And at the very end, a bit of optimism. Namely, growth and experience is getting out of your comfort zone. The more you experience the more opportunities you have to step out of your zone and try to find that happiness, every day. You don’t even know when that day could be your last. Experiencing life is getting to know its flavours – the taste of joy, sadness, despair or tears. They all make up the whole of life.

Udostępnij
SPIS PRZEPISÓW

ARCHIWUM

PORTFOLIO

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *