Skip to content

WALKING IN MY SHOES. 2026 IS COMING.

Tytuł mojej notki nawiązuje do jednego z utworów brytyjskiego zespołu DEPECHE MODE. Dosłownie oznacza „chodzenie w moich butach”, ale w szerszym sensie można go rozumieć jako: spróbuj postawić się na moim miejscu.

Ta nutka bardzo mnie porusza, bo zawiera wiele z tego, co teraz przeżywam. Często mam wrażenie, że jestem oceniana, że moje zachowanie bywa niezrozumiane. Mój wyraz twarzy mówi wiele. A ja próbuję zmierzyć się z własnymi błędami, słabościami i bólem — a szczerze mówiąc bywa to naprawdę trudne. Czasem aż chciałoby się cofnąć w czasie.

Był w moim życiu moment, kiedy żyłam historią tego zespołu i ich muzyką. Towarzyszyła mi niemal każdego dnia i dawała mi coś, czego wtedy, a teraz jeszcze bardziej potrzebowałam. Uśmiechu…

Czasem wracam do tych dźwięków. Za każdym razem pojawia się lekki smutek, ale też coś ciepłego. Wiele rzeczy przemija, a ja momentami wracam myślami do chwil, w których było mi dobrze. Pamiętam te koncertowe emocje do dzisiaj. A były to dobre emocje.

Wrócę na początek — obiecywałam sobie, że będę tu regularnie pisać. A znów minęło sporo czasu od ostatniego wpisu. Grudzień był dla mnie miesiącem zatracenia się… nie w sobie, a w innych (mam tu na myśli Tatę). Zupełnie zapomniałam i wciąż zapominam o sobie, o tym, co lubiłam, co dawało mi energię, co cieszyło i podnosiło na duchu.

Święta Bożego Narodzenia już za mną (na szczęście), a do Nowego Roku zostało tylko kilka godzin. Za każdym razem zastanawiam się, w którym miejscu jestem i dokąd zmierzam. W te dni mam wrażenie, że wszystko kręci się wokół prezentów. A ja w tym czasie myślę o mijających miesiącach, o relacjach i o tym, co naprawdę wiedzą o mnie inni. Nie przepadam za robieniem prezentów — chyba że dla tych, których dobrze znam, i którzy są przy mnie w zwykłe, codzienne dni.

Jakie mam nadzieje na Nowy Rok. Właściwie mam jedną. Żeby w 2026 roku dopisywało mi zdrowie i żeby znalazł się ktoś, kto w tych najtrudniejszych chwilach po prostu złapie mnie za rękę.. Resztę spróbuję poukładać sobie sama – bo podobno silna i uparta ze mnie baba 🙂 Tego samego chcę życzyć Wam. Zdrowia przede wszystkim i dobrych ludzi wokół siebie. Cała reszta nie ma większego znaczenia. Uwierzcie!

A tu nutka.DM

The title of my post refers to one of the songs by the British band DEPECHE MODE. Literally, it means ‘walking in my shoes’, but in a broader sense it can be understood as: try to put yourself in my place.

This song moves me deeply because it reflects much of what I am going through right now. I often feel that I am being judged, that my behaviour is misunderstood. My facial expressions say a lot. And I try to face my own mistakes, weaknesses and pain — and to be honest, it can be really difficult. Sometimes I wish I could turn back time.

There was a time in my life when I lived and breathed this band and their music. It accompanied me almost every day and gave me something that I needed then, and need even more now. A smile…

Sometimes I go back to those sounds. Each time, I feel a slight sadness, but also something warm. Many things pass, and I sometimes think back to the moments when I felt good. I remember those concert emotions to this day. And they were good emotions.

Let me start from the beginning — I promised myself that I would write here regularly. And again, a lot of time has passed since my last post. December was a month of losing myself… not in myself, but in others (I mean my dad). I completely forgot and still forget about myself, about what I liked, what gave me energy, what made me happy and lifted my spirits.

Christmas is behind me (thankfully), and there are only a few hours left until the New Year. Every time, I wonder where I am and where I am going. These days, I feel like everything revolves around presents. And at this time, I think about the passing months, about relationships and about what others really know about me. I don’t like giving gifts — unless it’s to those I know well and who are with me on ordinary, everyday days.

What are my hopes for the New Year? Actually, I have one. That in 2026 I will be in good health and that I will find someone who will simply take my hand in the most difficult moments. I’ll try to sort out the rest myself — because apparently I’m a strong and stubborn woman 🙂 I wish the same for you. Health above all else and good people around you. Everything else doesn’t really matter. Believe me!

Udostępnij
SPIS PRZEPISÓW

ARCHIWUM

PORTFOLIO

Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *